Przejdź do treści
Znak Krajowej Izby Doradców Sukcesyjnych: orzeł w koronie nad uściskiem dłoni Zrzeszenie zawodowe Krajowa Izba
Doradców Sukcesyjnych

Fundacja rodzinna: dla kogo naprawdę, a dla kogo to za duży kombajn

Opracowanie z 01.08.2026 Czas czytania: 7 minut Podatki i majątek

Fundacja rodzinna może pomóc zaplanować przyszłość majątku i rozwój firmy ponad zmianą pokolenia. Działa w Polsce od maja 2023 roku i w rozmowach z przedsiębiorcami zdążyła obrosnąć dwiema skrajnościami: sposobem na podatki albo rozwiązaniem tylko dla bardzo bogatych. Jej przydatność warto oceniać według potrzeb rodziny, kosztów i zakresu odpowiedzialności.

Czym fundacja rodzinna właściwie jest

Fundacja rodzinna to osobna osoba prawna, do której przedsiębiorca wnosi majątek i która potem tym majątkiem zarządza według zasad spisanych w statucie. Fundator przestaje być właścicielem tego, co wniósł. W zamian ustala, kto i na jakich warunkach ma z tego majątku korzystać, i robi to na dziesięciolecia do przodu, także po swojej śmierci.

Fundator musi być osobą fizyczną i wnosi mienie o wartości nie niższej niż 100 000 zł na fundusz założycielski. Może być jednocześnie beneficjentem fundacji i zasiadać w jej zarządzie, co bywa zaskoczeniem dla osób, które słyszały, że „trzeba oddać firmę”. Nie trzeba oddawać jej nikomu z rodziny. Trzeba natomiast oddać ją strukturze i pogodzić się z tym, że statut wiąże także fundatora.

To nie jest fundacja w potocznym rozumieniu

Fundacja rodzinna nie ma celu charytatywnego ani publicznego. Jej jedynym zadaniem jest gromadzenie majątku, zarządzanie nim i wypłacanie świadczeń beneficjentom. Podobieństwo nazwy do fundacji dobroczynnej myli w rozmowach z rodziną częściej, niż mogłoby się wydawać.

Jak to jest opodatkowane

Fundacja korzysta ze zwolnienia z podatku dochodowego w zakresie działalności mieszczącej się w ustawowym katalogu, na przykład przy obrocie udziałami czy najmie. Podatek pojawia się dopiero w momencie wypłaty: świadczenie dla beneficjenta oraz mienie wydawane po likwidacji obciąża 15 procent CIT, płacony przez fundację, bez odliczania kosztów.

Po stronie beneficjenta z tak zwanej grupy zerowej, czyli fundatora, małżonka, wstępnych, zstępnych, rodzeństwa, pasierba, ojczyma i macochy, świadczenie jest zwolnione z podatku dochodowego od osób fizycznych. Dalsza rodzina i osoby obce zapłacą PIT.

Działalność wykraczająca poza ustawowy katalog jest opodatkowana sankcyjną stawką 25 procent, liczoną od przychodu, a nie od dochodu. Fundacja, która zacznie prowadzić zwykłą działalność operacyjną, przestaje być rozwiązaniem korzystnym i staje się rozwiązaniem kosztownym.

Stan prawny na sierpień 2026

Jesienią 2025 roku przygotowano nowelizację, która miała istotnie zawęzić zwolnienie i objąć fundacje dodatkowymi reżimami. Nowelizacja została zawetowana w listopadzie 2025 roku i nie weszła w życie, więc zasady opisane wyżej obowiązują dalej. Temat wraca jednak w przeglądach rządowych i to jest realne ryzyko planistyczne: struktura budowana na dzisiejszych stawkach musi znieść ich zmianę.

Kiedy fundacja ma sens

Z praktyki doradczej wychodzą trzy sytuacje, w których fundacja rodzinna rozwiązuje problem, którego inaczej rozwiązać się nie da.

Majątek jest jeden, a dzieci jest kilkoro i nie wszystkie chcą pracować w firmie. Podział udziałów po równo skazuje rodzeństwo na wspólne decyzje, których część z nich nie chce podejmować. Fundacja rozdziela dwie rzeczy, które w spółce są zrośnięte: kto zarządza i kto korzysta z majątku.

Majątek jest rozproszony. Spółka, nieruchomości, portfel inwestycyjny i udziały w drugim biznesie dziedziczy się osobno, każde według innej logiki. Fundacja zbiera to w jedną masę z jednym zestawem zasad.

Sukcesor jest, ale jeszcze nie teraz. Fundacja pozwala przekazać majątek do struktury dziś, a zarząd oddać za pięć czy dziesięć lat, bez otwierania w międzyczasie tematu spadku.

Kiedy jest rozwiązaniem nieproporcjonalnym

Fundacja jest kosztowna nie tyle w opłatach, ile w uwadze. Wymaga statutu, spisu mienia, zarządu, zgromadzenia beneficjentów, sprawozdawczości i realnej dyscypliny w oddzielaniu majątku fundacji od prywatnego. Jeżeli cały majątek to jedna firma jednoosobowa i mieszkanie, a jedyny sukcesor jest oczywisty i chętny, to testament wraz z zapisem windykacyjnym i dobrze przygotowaną umową spółki załatwia sprawę taniej, szybciej i bez trwałego obciążenia organizacyjnego.

Drugi przypadek to fundacja zakładana wyłącznie dla efektu podatkowego, bez zmiany czegokolwiek w sposobie prowadzenia biznesu. Przy stawce sankcyjnej liczonej od przychodu taka konstrukcja bywa droższa od stanu wyjściowego, a przy tym trudniejsza do odkręcenia.

Fundacja rodzinna nie jest odpowiedzią na pytanie „jak zapłacić mniej”. Jest odpowiedzią na pytanie „co ma się stać z tym majątkiem, kiedy mnie zabraknie, i kto ma o tym decydować”.

Czas oczekiwania na wpis

Rejestr fundacji rodzinnych prowadzi jeden sąd w kraju, Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim. Oczekiwanie na wpis liczy się w miesiącach, a czas ten zmienia się w zależności od obłożenia sądu. Fundacja w organizacji może działać od chwili sporządzenia aktu założycielskiego, ale planowanie sukcesji z założeniem, że „załatwimy to w kwartał”, regularnie kończy się rozczarowaniem.

Fundację zakłada się wtedy, gdy jest spokojnie, a nie w reakcji na diagnozę lub konflikt w rodzinie ani w ostatnim kwartale przed transakcją.

Stan prawny i zastrzeżenie

Opracowanie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani podatkowej w indywidualnej sprawie. Każdy stan faktyczny wymaga odrębnej analizy, a przepisy oraz praktyka organów ulegają zmianom. Przed podjęciem decyzji skontaktuj się z doradcą wpisanym do rejestru Izby.

Stan prawny uwzględnia weto z listopada 2025 roku i stan przepisów na sierpień 2026 roku.