W świecie biznesu, decyzje które podejmujemy, mają długofalowe konsekwencje dla bezpieczeństwa i ciągłości funkcjonowania firm. Co się jednak dzieje, gdy przedsiębiorca odchodzi z tego świata, a zarządzanie firmą zostaje w rękach zarządcy sukcesyjnego? To pytanie staje się kluczowe, gdy zaczynamy zastanawiać się, jak zadbać o przyszłość dzieła naszego życia - firmy. W niniejszym artykule przeczytasz o sytuacji odwołania zarządcy sukcesyjnego, czynnościach zachowawczych po śmierci przedsiębiorcy, który za życia nie zdążył wyznaczyć zarządcy oraz potencjalnym wynagrodzeniu zarządcy sukcesyjnego.
Odwołanie zarządcy sukcesyjnego
Zarządcę sukcesyjnego można odwołać w każdej chwili. Wystarczy złożyć zarządcy oświadczenie i zgłosić do CEIDG, najpóźniej w następnym dniu roboczym po odwołaniu. Odwołanie zarządcy sukcesyjnego po śmierci przedsiębiorcy wymaga zgody osób posiadających więcej niż 50% udziału w przedsiębiorstwie w spadku. Tak więc, trudniej jest powołać zarządcę, ponieważ wymagana jest zgoda osób posiadających co najmniej 85% udziału spadkowego. Zarządca sukcesyjny może zrezygnować z pełnionej funkcji za życia przedsiębiorcy, składając wniosek w formie pisemnej do CEIDG, a po jego śmierci - w formie notarialnej. Po rezygnacji, zarządca sukcesyjny wykonuje swoje obowiązki jeszcze przez dwa tygodnie, chyba że, został w tym czasie powołany nowy zarządca.
Czynności zachowawcze po śmierci przedsiębiorcy, który nie wyznaczył zarządcy
Jeżeli przedsiębiorca za życia nie wyznaczył zarządcy sukcesyjnego, to jego prawdopodobni spadkobiercy (małżonek, dzieci albo dalsza rodzina) mogą w ciągu dwóch miesięcy dokonywać niezbędnych czynności prowadzących do przetrwania firmy. Mogą podejmować działania, w celu ochrony przedsiębiorstwa przed pogorszeniem jego stanu. Są to tzw. czynności zachowawcze.
Do czasu powołania zarządcy, prawdopodobni właściciele przedsiębiorstwa w spadku mogą:
- dokonywać tylko niezbędnych czynności, które spowodują, że stan firmy nie ulegnie pogorszeniu (w wyjątkowych sytuacjach, mogą prowadzić bieżącą działalność firmy),
- zawrzeć pisemne porozumienie o kontynuacji stosunku pracy z zatrudnionymi pracownikami, do czasu ustanowienia i zakończenia zarządu sukcesyjnego, albo do upływu czasu przeznaczonego na wyznaczenie zarządcy sukcesyjnego (dwa miesiące),
- posługiwać się firmą zmarłego przedsiębiorcy z oznaczeniem „w spadku”,
- zapłacić za dostarczone do firmy towary lub usługi,
- wydać towar zakupiony wcześniej,
- sprzedać produkty łatwo psujące się.
Prowadząc działalność w ramach czynności zachowawczych, należy zgłosić kontynuację funkcjonowania przedsiębiorstwa naczelnikowi urzędu skarbowego, właściwemu ze względu na miejsce prowadzenia działalności. Do czasu ustanowienia zarządu sukcesyjnego wykonanie umów (np. z kontrahentami) jest wstrzymane i nie będą naliczane odsetki oraz kary umowne. Czynności zachowawcze podejmowane są na rachunek prawdopodobnych właścicieli przedsiębiorstwa w spadku. Jeżeli żadna z osób uprawnionych do dokonywania czynności zachowawczych nie będzie chciała prowadzić spraw firmy, lub nie będzie miała niezbędnych kwalifikacji, to wykonywanie wszelkich umów i innych czynności zostaje zawieszone na okres dwóch miesięcy. Po tym czasie, firma albo będzie kontynuowała swoją działalność, albo zostanie zamknięta.
Wynagrodzenie zarządcy sukcesyjnego
Do ustalenia wynagrodzenia zarządcy sukcesyjnego, stosuje się przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, przepisy o umowie zlecenia. Oznacza to, że zasadą jest odpłatność za pełnienie funkcji zarządcy sukcesyjnego, natomiast nie partycypuje on w zysku prowadzonego przedsiębiorstwa. Nie wyklucza to jednak, aby wysokość wynagrodzenia zarządcy była ustalona w oparciu o wysokość zysku przedsiębiorstwa w spadku. Ustalenia związane z wynagrodzeniem, powinny być dokonane ze spadkobiercami, bądź prawdopodobnymi właścicielami przedsiębiorstwa w spadku. Nie jest dopuszczalne, aby zasady wynagrodzenia, a tym bardziej jego wysokość, znalazły się w umowie między żyjącym przedsiębiorcą, a zarządcą sukcesyjnym, który przyjął tę funkcję. Nie powinny one również pojawić się w oświadczeniu o powołaniu zarządcy. Nie ma jednak formalnych przeszkód, aby obowiązek zapłaty wynagrodzenia w określonej wysokości, czyli de facto, ustalonej między przedsiębiorcą a zarządcą, wynikał z zapisu testamentowego i obciążał spadkobierców.
Istnieje też możliwość nieodpłatnego sprawowania funkcji zarządcy sukcesyjnego. Nieodpłatne czynności mogą wynikać z relacji między zleceniodawcą a przyjmującym zlecenie, np. maż - żona; lub z faktu, że zarządcy ma przypadać docelowo udział w majątku spadkowym w tym przedsiębiorstwie. Tu pojawia się bardzo ważna interpretacja ustawy o podatku dochodowym, która nie pozwala zaliczać do podatkowych kosztów wartości pracy na rzecz przedsiębiorstwa w spadku, czyli wynagrodzenia. Dotyczy to tych, którym przysługuje udział spadkowy w przedsiębiorstwie. Zwyczajowo, będzie to: współmałżonek i jego dzieci. Jak wynika z tych interpretacji, wyżej wymienieni, przyjmując funkcję zarządcy sukcesyjnego (co jest powszechną praktyką) mogą pobierać wynagrodzenie, ale nie mogą ująć go w kosztach prowadzonego przedsiębiorstwa w spadku. Są już jego współwłaścicielami, nawet, jeśli sprawy spadkowe są w toku.
Stan prawny i zastrzeżenie
Opracowanie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani podatkowej w indywidualnej sprawie. Każdy stan faktyczny wymaga odrębnej analizy, a przepisy oraz praktyka organów ulegają zmianom. Przed podjęciem decyzji skontaktuj się z doradcą wpisanym do rejestru Izby.
Stan prawny na dzień publikacji: 07.12.2023.